• Wpisów:47
  • Średnio co: 27 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 09:48
  • Licznik odwiedzin:3 774 / 1331 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nawpierdalalam sie wczoraj. Mocno. Glodzilam sie do 16 a potem nagle atak glodu. Siedze w szkole i nie zyje. Nislam wstac o 5. Wstałam o 6.15. Wyrobiłam sie w 8 min. A i tak nie dotarlam na 1 lekcje. Nie zjadlam nic a jestem glodna. Nie mam planu nie wiem co robic. Tylko czuje swój tłuszcz. Wiele komplementów dzis "wyglądasz dzis jak smierć", "masz dupny ryj". Friends <3 . No I ptak nastał mi na włosy...
Pomóżcie mi. Naprawde. Prosze napiszcie swoje pomysły na plan odchudzania dla mnie. Na motywacje. Nwm w co wejść. Co robic ???
 

 

:)

Dobrze mi idzie.
Jem mało.
Nie ćwiczę.
Nie mam czasu ze względu na naukę. Jestem w takiej szkole, że to własnie ona pochłania praktycznie cały mój czas.
Nwm czy chodzi mi tutaj już koniecznie o schudniecie. Najbardziej chyba chodzi o to jakie poczucie stabilizacji daje mi dieta.
Nie chce jeść.
Jednak kiedy co dzień myślę w co się ubrać na następny dzień to dostaje szału. We wszystkim widać moją grubość. Te wstrętne uda. A jeśli już mam fajny pomysł. Dobiorę fajny dół to i tak odpada bo np potrzeba krótki rękaw. No i masz!
Ehh
Kolejny dylemat?
Brak kasy na papierosy...
Boże!
Źle się czuję ze sobą.
Bardzo źle.










Tak piękne
Tak bardzo nieosiągalne.
  • awatar bulimirektyczka: osiągalne! tylko trzeba głowę i mysli w niej dobrze ustawić . Możliwe!
  • awatar Dominika<333: Nie pal. To Cię niszczy. Jedzenie też :/ Ja też nie ćwiczę, ale ze względu na plecy :( Życzę Ci powodzenia <3 I serio nie załamuj się, że nie masz na papierosy. Może to i dobrze? :) Trzymaj się :*
  • awatar Modnisiowo♥: śliczne ciała zapraszam :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jak mi poszło? Tak jak w tytule mi poszło.
Boże to takie uwłaczające wracać tu po uwaga 69 dniach ze świadomością, że ostatnim razem skończyło się na dniu 1? Wstyd mi przed wami dziewczyny. Wstyd. Utrzymuje wagę. wciąż jest 63kg. Nawet troszkę nie postarałam się aby schudnąć. Nawet troszkę.Nakrzyczcie na mnie. Proszę.
Ktoś musi skopać mi tyłek. Spowodować abym z nową motywacją ruszyła z powrotem w ten świat. Chce tego.
HSGD jak na początek. Jednak nie uda się zrobić tego "na luzie". Ktoś musi stać nade mną z batem. Pilnować się. Poproszę chłopaka. A nóż się zgodzi. To w końcu nie jest tak restrykcyjna dieta, wiec myślę, że uda mi się go do tego przekonać. Cel też się nie zmienił 55kg. Tylko tym razem wrócę tutaj juto. I po jutrze i za 2 tyg. Będę.

Palić, palić i tylko palić.
Jarać nam tylko pozostało!

A odnośnie palenia to już jestem tak uzależniona, że hohohoh
Teraz jak nie pale to robię się już agresywna i "je mnie od środka"
Ale lubię to. Pomaga na wszystko.







Już zapomniałam jak bardzo chce być chuda.
Juz zapomniałam jak bardzo smutno mi, że nie jestem.
I to nie jest przejściowy smutek jak wszyscy myślą.
To jest ciągły stan.
Dławienie w gardle i kłucie w sercu.
Obrzydzenie i nienawiść do siebie.
Jak bardzo będę szczęśliwa.
Mając te chude nogi.
Chudy brzuch.
Wystające zebra, kości biodrowe, obojczyki.
Chude rączki.
Będę w końcu sobą.
Teraz nie czuje się sobą.
Jak więc mogę żyć czując się ze sobą taka obca?
Bądźcie ze mną.
Pomóżcie...
  • awatar Dominika<333: Grunt to to, że się nie poddałaś :) Nie ważne czy wrócisz tu po 69 dniach, po roku, 2 lat.. Ważne żebyś próbowała walczyć aż w końcu Ci się uda. Tak zwane: 'Padłaś?Powstań!' Zawsze to powtarzam i powtarzać będę. Trzeba walczyć! Pamiętaj, że na moje wsparcie możesz zawsze liczyć. Ja tu byłam, jestem i będę <3 Powodzenia Ci życzę :*
  • awatar C1PKA: fajki+dieta+ćwiczenia. to najgorsze co może być, paradoks jakich mało.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

1

Siemanko po raz n-ty.
To jest aż śmieszne co ja wyczyniam, ale szczerze? Dzięki mojemu chłopakowi dostrzegłam, że wygląd, dieta, chudość wcale nie są najważniejszymi wartościami.
Widzę też, że nie muszę być idealna aby mnie móc kochać.
I co chyba najważniejsze uwierzyłam, że można mnie kochać. Widzę też, że kobiety mające krągłości też mogą być w porządku. Więc serio zmieniam podejście. Ale przede wszystkim nei robię żadnych założeń. Żadnych. Chciałabym schudnąć do 55 kg. Ważę teraz 63kg. Puki co planuję ograniczyć ilość posiłków oraz nie jeść słodyczy, chemii i fast foodów. To tyle. Bez przydługich wstępów przejdę do konkretów.

Jadłospis:
sniadanie: kanapka z serem i szynką
obiad: 2 nalesniki z serkiem
Przekąska: Troszkę bobu
Pokusa: ---------
Kolacja:Jabłko, pomarańcza


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej, hej.

Choć po tak długim czasie pewnie nie mam się z kim witać.
Ale spokojnie postaram się to zmienić.

Dla tych co mnie nie znają w największym skrócie przytoczę moją historię. A więc:
Kompleksy od dziecka
Przygoda z odchudzaniem rozpoczęła się w wieku 11 lat
Depresja
zaburzenia odżywiania
kłopoty
nieustanne skoki wagi

Ci co mnie znają zdziwić się mogli natomiast nowym wyglądem bloga. Otóż zmieniłam go ponieważ przypominał mi o porażkach i smutkach. A z tym już koniec!

Otóż. Kończę z głodzeniem się!
Jem zdrowo.
Udowodnię sobie i wam, że zdrowe i chude posiłki nie muszą być nudne i niedobre.
Postaram się prowadzić w tym celu Foodbook

Mam nadzieje, że się zmotywuje. Na nowo to polubię i ze będziecie ze mną kruszynki

W chuj nauki, w chuj pracy, w chuj wszystkiego ale będzie zdrowo, produktywnie i pozytywnie!

Jesteście zemną misie?











Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Kropki? Bo bez komentarza.
Znów tak potwornie mi wstyd.
Zaczęłam tak wpierdalać, że cała rodzina mówi mi, że za dużo i że mam przestać, co nie zdarzyło się chyba jeszcze nigdy.....
62kg. Wstręt do siebie. Nie mieszczę się w sukienki. Ubrana opięte. Czuje swój tłuszcz kiedy chodzę. Ryczeć mi się chce.
Jest równo 6 rano. Jeszcze nie wyszłam, a już chce wrócić do domu.
Pieprzony grubas!
Jest sens przed świętami?
OOOOOOOOOOOJ TAK BO KIM JESTEM? OBLEŚNYM GÓWNEM!
Jeszcze w między czasie bd wesele mamy. Też mam wyjebane. Cel: zmniejszyć sb żołądek. Waga 54kg.......
7kg muszę schudnąć. Jeeeju nwm nawet co pisać. Tak strasznie jestem na sb zła. Wcześniej miałam wasze wsparcie. Już na pewno go nie ma bo znów zawaliłam i znikłam na uwaga 22dni.
Nwm jaką dietą. SGD najlepsze. ale nie ma sensu go zaczynać skoro wesele..., ale nie w sumie się opłaca. Wesele jest 27 dnia dopiero. Dobra SGD. Ale juz tak na serio. ZERO SŁODKIEGO. O JEEEEEZU ZERO.
Pomóżcie skarby wy moje.
  • awatar Memories never die...: nie przejmuj się tak! jeszcze ci się uda ale nie możesz się poddać. nie odwrócimy się od ciebie, będziemy nadal z tobą i będziemy próbować cię zawsze wspierać jak tylko umiemy :)
  • awatar bulimirektyczka: kochana po pierwsze jak tak ciągle chudłaś i teraz dużo jadłaś to poleciałabym Ci 2,3 dni na sanych warzywach u owocach,j jak najwięcej surowego, po co ? po to aby dominaralizować organizm, bo tak na prawdę jesz nie dlatego że jesteś głodna ale dlatego, że kiedyś byłaś baardzo. Wiec to jest moja rada, żeby teraz na prawdę dużo owoców i wrzyw jesc przez kilka dni, zobaczysz organizm odwidzieczy się podkręconym metabolizmem. Powodzenia! dasz radę a tak btw. jedząc tylko owoce podobno można schudnąc nawet 1 kg w dzień! i powiem Ci że to prawda działa do około 5 dni,
  • awatar monkeyslut: Chcesz 7 kilogramów do świąt? Troche dużo jak na tylko miesiąc:(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
8 dzień SGD
8 dzień bez zawalania
6 dni bez cukru
47 dni do przerwy swiatecznej
74 dni do ferii
236 dni do wakacji


No to jestem. Miłam wam pisac rozemocjonowana ze od 30 wrócilismy do siebie i wgl ze jest tak fajnie, ale wkurwił mnie przed chwila... No ja pierdole. Najpierw przez pół dnia pyta się czy możesz wyjść ze szkoły bo ma dal cb prezent (bez okazji) a potem okazuje się ze skoro nie mogłam to dał go innej. Przynajmniej tak twierdzi. No chyba coś się tu komuś pojebało serio.

Ehhh

Bez komentarza

Jadłospis:
śniadanie: -
Obiad: warzywa na patelnie
Kolacja: 2 kromki chleba z serem i szynką, troszkę wędzonego łososia
Pokusa: -
SUMA: 290/400kcal
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć robaczki nie mam zamiaru sie nadciśnienie uzalac. Wiec pozwólcie ze pomine fragment gdzie bd mowila jak bardzo zawalilam i jak bardzo siebie nienawidzę bo w tej kwestii nic sie jak narazie nie zmieniło, a szkoda czasu na takie pierdoły. Przechodzę wiec do konkretów.
1) kontynuuje SGD od dnia 8 czyli pon. (Nadrabiam tydzien)
2) ćwiczenia 3 razy w tygodniu. ( pon, wt, sb )
To tyle
Napisze i poczytam was wieczorkiem. Jak na razie ( godz 13.40 ) jest dobrze. Nic nie zjadlam ale głowa boli strasznie az promieniuje mi do oczu... Nie wazne ( zdeterminowana )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie mam wyrzutów sumienia ze jem? Ja potrafię miec wyrzuty nawet kiedy jem "zbyt duzo" owoców i warzyw... Moje "urodziny" przesunęły sie jakies 3 dni.... Spierdolilam robotę i juz widzę i czuje tego efekty. Nienawidzę siebie kiedy wpierdalam. No to po co jem? No po co ?! Nwm co mam teraz zrobic. Chce kontynuować SGD. Rozważałam kilka obcji :
1) od jutra do pon jem do 400kcal i w pon kontynuuje SGD juz wg planu
2) po prostu kontynuuje od jutra SGD doliczając sb te cztery dni lub od razu tydzien do diety
3) jem jak chce do konca tygodnia, od pon w listopadzie zaczynam od nowa.
Choc przyznam szczerze ze wolalabym nie wcielac w życie wersji nr 3.
Potrzebuje od was porządnego kopa w dupę !

Dlaczego on nie chce byc blisko, obdarzać sie pocałunkami i czulisciami mimo ze kocha ?

Nie rozumiem !

Liczę ze mi pomożecie z wyborem. Najfajniej byłoby miec podjęta decyzje do jutra do godziny 13.Prosze was bardzo Kruszynki o pomoc i wsparcie
I przepraszam za to ze jestem taka ofiara
  • awatar nikifora: Druga opcja naj.
  • awatar Gość: Dziekuje dziewczyny. Tak wlasnie zrobie. Tez obcja 2 wydawała mi sie najrozsądniejsza :) tym razem na pewno nie zawale :)
  • awatar monkeyslut: Opcja druga! Jest najrozsadniejsza i najlepiej Ci zrobi. Zapomnij o trzeciej!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
7 dzień SGD
7 dni bez zawalania
5 dni bez cukru
1 dzień do urodzin
55 dni do przerwy swiatecznej
82 dni do ferii
244 dni do wakacji

Czesc kochane. Pewnie bd mnie potępiać.
Bo ja siebie potępiam.
Ale wczoraj mama i ojczym zrobili mi niespodziankę urodzinową. Pojechaliśmy do galerii i mogłam sobie wybrać płaszczyk! Do tego dostałam sweter, piekny szaliczek i leginsy Następnie pojechaliśmy na kręgle! Nigdy nie grałam i zawsze chciałam spróbować. Było świetnie! Potem pojechaliśmy UWAGA! na burgery... No i co? Pożarłam ogromnego burgera z ooooogromna ilością frytek i mirindę. Plus jest taki , że zobaczyłam jak bardzo zmniejszyłam sb żołądek Potem ciasto czekoladowe... a dziś maiło być już zdrowo ale urodzinowo przyjechali goście i znów ciasta były! No ale trudno uznajmy, że to taki urodzinowy wybryk. Jakos to odrobię. Jeszcze nie wiem jak ale jakos dam radę. Schudłąm! Schudłam w oczach. Mam mniejsze boczki już prawie takie jakie powinny być, zaczynaja znów mi wystawać kosci biodrowe i wgl uda mniej sie złączają, czuje sie lepiej i wgl super. Wybaczcie mi prosze te urodzinowe pofolgowanie. przysiegam ze odpracuje.
Jesli wy mi wybaczycie to moze samej mi sie uda.
Jutro jak najbardziej programowo będzie!

On mnie kocha!
  • awatar nikifora: Wracając do urodzin, wedlug mnie, dobrze postąpilas dając sobie wolne. Ja tak nie zrobilam i nie zaprosilam nikogo do siebie bo balam się, ze będę musiala cos jeść... urodziny przesiedzialam sama, nie polecaam.
  • awatar nikifora: Pochwal się zdjęciami ubrań i rozmiarami. Dużo widać różnicy teraz? :D Ja po ubraniach widzę zawszee różnice.
  • awatar bulimirektyczka: kochana urodziny są raz w roku, dobrze spędziłaś ten czas. szkoda by było głodnym (złym) nienajedzonym być. Zobaczysz 2,3 dni i wszystko nadrobisz te kalorie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
5 dzień SGD
7 dnień bez zawalania
5 dzień bez cukru
3 dni do urodzin
56 dni do przerwy swiątecznej
83 di do ferii
245 dni do wakacji.

Dziękuję słoneczka za miłe słowa Chyba zmienię nazwisko...
Dzis od 6.20 do 19 poza domem. Wiec dobrze poszło.
Jadłospis:
sniadanie: danio
lunch: świeżo wyciskany sok z marchwi i truskawek bez cukru
obiad: łyzka sałatki żydowskiej, kanapka z plastrem szynki i pomidorem.
pokusa: -
SUMA: 354/450kcal

dobrze.

ale humor zły

smutno?
  • awatar bulimirektyczka: coś może jest w tym ryżu że pomaga. a bilans aż za mało!
  • awatar determinatum: zastanawiam się czy po hsgd nie zacząć sgd, ale chyba nie dałabym rady.. Zresztą mam jeszcze prawie miesiąc na HSGD, zobaczymy jakie bedą efekty..
  • awatar maya .: salatka zydowska? jejku nigdy nie slyszalam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
4 dzien SGD
6 dzien bez zawalenia
4 dzien bez cukru
4 dni do urodzin
57 dni do przerwy świątecznej
84 dni do ferii
246 dni do wakacji

Pierwszy raz od ponad 7 lat gadalam z moim ojcem pedalcem perdolonym. Zdecydowałam sie na to bo po tym wszystkim co robił i jak nas krzywdził a potem miał mnie w dupie wysłał mi zaproszenie na fb !!! Wygarnelam mu ale juz zapomnialam jakim jest kutasem. Znow sprawił mi przykrość i nienawidzę go jak psa!
Ehh pierdole.
Chyba kocham byłego
Nie wykluczone ze on tez cos do mnie czuje

Jadłospis:
Śniadanie: jajecznica z pomidorem (1 jajko)
Obiad: veganska knajpka dziwny pierożki z warzywnym nadzieniem nie wiem ile miał kcal ale był mega zdrowy i dietetyczny hmm max max 200
Kolacja : łyżka sałatki, kanapka
Pokusa:-
SUMA: 500/500

Spadam kochane. Obiecuje ze jutro was poczytam
  • awatar Do It For Yourself. Only For Yourself...: Przykro mi z powodu ojca... Ja nwm co bym zrobiła bez moich rodziców.
  • awatar maya .: malutenko jesz az mi sie serce sciska jak slucham o takich ojcach. wiem, ze to nic nie pomoze, aleprzykro mi mala. 3maj sie kocie :*
  • awatar cyanidee: to dobrze, że dbasz o jakość jedzenia na niskich bilansach, zminimalizujesz w ten sposób wypadanie włosów, pogorszenie stanu cery i łamliwość paznokci, a niestety to występuje na mało energetycznych dietach.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
3 dzien SGD
5 dzien bez zawalenia
3 dzien bez cukru
5 dni do urodzin
58 dni do przerwy świątecznej
85 dni do ferii
247 dni do wakacji

Cześć kochane

Mało czasu mam bo duzo nauki na mnie czeka
Dzien jak najbardziej udany, mimo tego ze wracając do domu kompletnie przemoklam, "bo w koncu po co mialabym brać dzis do szkoły parasol?" wlasnie odmówiłam mamie i powiedziałam ze nie chce torta śmietankowego wiec wszystko super!
Jadłospis:
Śniadanie: płatki owsiane (4lub 3 łyżki , ale liczę za 4 )
Obiad: zupke krem z dyni chuda praktycznie same warzywa zastanawiałam sie czy ja liczyć ale jednak policze
Pokusa: -
SUMA: 337/400kcal

Oki kochane lecę do nauki moze jeszcze wieczorkiem napisze
  • awatar kossmess: Cudownie ! Super Ci idzie ;*
  • awatar maya .: TO SAMO MOWIE MAMIE CODZIENNIE O PARASOLCE HAHAH
  • awatar cyanidee: ja tez zmokłam... na przystanku ;_; bo to taki tylko z tabliczką, bez zadaszenia.. przy okazji cholernie zmarzłam.. gratulacje silnej woli... stawiasz kolejne kroki ku obranemu celu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
2 dzien SGD
4 dzien bez zawalenia
2 dzien bez cukru
6 dni do urodzin
59 dni do przerwy świątecznej
86 dni do ferii
248 dni do wakacji

Cześć sloneczka

2 dzien sgd, jak na razie bez wyraźnych skutków ubocznych
W szkole dalej dziki zapuerdol.
Chłopak o którym pisałam wczesniej, pan obrażalski bo przerwalam mu jego wyobrażenie o tym ze jestesmy razem ( usunął mnie nawet ze znajomych na fb hahahaha) odezwał sie jak gdyby nigdy nic, a potem kiedy (znow na jego opryskliwosc) powiedziałam mu co sadze o jego zachowaniu znow sie obraził WHAT?
Eeeh mam dosc takich ludzi pozerow zapatrzonych w siebie ...
Kusi mnie strasznie aby wejść na wagę, ale udaje mi sie powstrzymać. Ważenie w pt rano, naczczo.
W sumie jest jedna zmiana odnośnie SGD. Mam lepsze samopoczucie. Jak zawsze kiedy jem mało, ograniczam sie, kiedy wszystko jest pod kontrola. Czuje sie pewniej, jest przyjemniej
Jadłospis :
Śniadanie: 2 kromki chleba ( pol plastra sera, plaster szynki, plastry pomidora, sałata)
2 śniadanie: jabłko
Obiad: zupka
Kolacja: kromka chleba z pomidorem (mama powiedziała ze mam zjeść, a jako ze nie chce aby nic wiedziała o diecie bo z doświadczenia wiem ze nie wyniknie z tego nic dobrego, wiec zjadlam)
Pokusa: - (mimo ze ciasto czekoladowe, sernik i miska krówek i galaretek w czekoladzie jest w moim domu)
SUMA: 360/300
Jest przekroczenie ale nieznaczne. Dzien uważam za zaliczony

Trzymajcie za mnie kciuki Kruszyni bo jutro mam 2 sprawdziany z najgorszych przedmiotów i sie boje

Dobranoc kochane! Ja lecę spać. Juz 12 w nocy
  • awatar kossmess: I takie podejście mi sie podoba ;)
  • awatar cyanidee: oby dobra passa była jak najdłużej, za 6 dni masz swoje święto, ja dokładnie za 6 dni tez bede swietować.. :) 300 dni bez bulimii :3 życzę nam byśmy obie wtedy się szeroko usmiechały.
  • awatar nikifora: Nie znosze takich ludzi, którzy się obrazaja i strzelają fochy. Ogólnie nie znosze ludzi.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
1 dzien SGD
3 dzien bez zawalenia
1 dzien bez cukru
7 dni do urodzin
60 dni do przerwy świątecznej
87 dni do ferii
249 dni do wakacji


Cześć kochane moje !

Fajny dzien dzis mialam. Choc po powrocie do domu ciężka praca. Dopiero niedawno skonczylam sie uczyc i wydaje mi sie ze moj mózg zamienił sie w kisiel...

W kazdym razie 1 dzien sgd uważam za jak najbardziej zaliczony
Puki co żadnych skutków ubocznych. Nawet glodna nie jestem hmmm... Było kilka pokus ale nawet zbytnio nie musialam ze sb walczyć aby ich nie zjeść. Po prostu nie i koniec

Bilans :
Sniadanie: kanaka z lyzka Dżemu, banan
2 śniadanie: jabłko
Obiad: polędwiczka, szpinak
Kolacja: granat
SUMA: 400/400kcal

Postanowiłam ćwiczyć 3 do 4 razy w tyg. Tylko ze nie bardzo wyjdzie mi ten tydzien. Mam tyle spr i kartkowek każdego dnia, ze co dzien bd siedziała nad lekcjami do pozna. Na pewno weekend poświęcę na ruch. Nwm co z czw i pt. Nie chce ćwiczyć pod zad tylko z przerwami. No śle coz chyba sie nie da inaczej w tym tyg

Postanowiłam ważyć sie co piątek.
  • awatar cyanidee: troche jesteś niekonsekwentna, piszesz, że bez cukru, a w bilansie dżem, który głownie z tego się składa... i to nie w małej ilości... w sumie jedząć dżem to tak jakbyś zjadła coś pokroju loda czy batonika.. nie oszukujmy się xDDDD Oczywiście wiem, że to mała ilość, ale w takim razie, dziewczyny, ktore serio nie jedzą slodyczy powinny zacząć wpisywać do bilansow 'gryz grześka'. xD Tak, czepiam się. Dzisiaj wszystkiego się czepiam. Musisz mi skarbie wybaczyć chamstwo. ;____; :( nie wiem co sie ze mną dzieje.
  • awatar maya .: no coz moge powiedziec...ladnie poszlo, ale nadal sie boje o cb :(
  • awatar bulimirektyczka: wow świetny bilans!! jesteś mega!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 

Dziewczynki,
Dostałam duzo komentarzy odnośnie tego, ze powinnam jeść wiecej a sgd nie jest najlepsza. Ale naprawdę kochane czy myślicie ze ja jestem swiezaczkiem? Bylam na naprawdę wielu takich dietach. Nawet bardziej rygorystycznych niz sgd. Wiem z jakimi konsekwencjami sie to wiąże. Wiem ze bd efekt Jojo. Ale opracuje specjalny plan wyjścia z diety, którym bd zajmować sie pod koniec miesiąca sgd. Tak jak juz mówiłam ja sie nie boje. Chciałam przejść na hsgd ale ja jestem na nia zbyt zdesperowana. Wiem ze nie wytrzymam na niej. Mimo ze jest duzo lżejsza. Znam siebie i wiem jak to nd wyglądać.
Także jeszcze raz wracam do starych sposobów. Bd wg planu i do końca.
Wieczorkiem wstawie bilans
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

SGD

Przechodzę na SGD.

Mam juz siebie dosć.

Co sie stało z moją odwagą? Nie boję się durnej diety!
Nigdy się nie bałam!

Wytrwam do końca!

Kiedys w końcu kurwa trzeba dojsć do tej perfekcji tak?

Sama sobie podkładam kłody pod nogi.

Zaczynamy na SGD.
Nie boję się!







Trzymajcie za mnie kciuki. Wytrwam do końca.
Wczesniej udało mi się przez miesiąc jesć do 300kcal, więc czm teraz miałoby się nie udać?

Mam dosc parzenia na siebie w lustro i widzenia tego.

Kiedys w końcu trzeba schudnąć do tej wymarzonej wagi, kiedys w końcu trzeba mieć te chude nogi.
A NIE CIAGLE TYLKO O NICH GADAC.

DAM RADE!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
1 dzień bez zawalania
0 dni bez słodyczy
8 dni do urodzin
61 dni do przerwy swiątecznej
88 dni do ferii
250 dni do wakacji

KURWA!!!!!!!!!!

Nie wiem o co mi chodzi.

Ojczym przyniósł ciasto czekoladowe z wisienką!
Nie chciałam go zjesć. Nawet nie zastanowiłam się czy chce czy nie. Po prostu machinalnie przyzwyczajona, że zawalam nałożyłam sobie na talerz i zeżarłam.
Wyrzuty sumienia trzymają mnie nadal.

KURWA
KURWA
KURWA

Przyjaciel - były chłopak. Piszemy. A ja co?
Sama z nim zerwałam. Nie cierpię z powodu tego, że nie jest ze mną, ale... Jak jestesmy razem chcę abym mu sie podobała. Ja chcę aby on mnie kochał... To samolubne i egoistyczne. Bo w końcu on mnie kochał, a ja zerwałam z nim 2 razy bo nie czułam się przy nim tak jak chciałam, nie kochałam go tak jak chciałam, bo on mi na to nie pozwalał, nie dawał mi tego czego potrzebowałam i do tej pory nie rozumiem dlaczego. To w końcu powinno być takie naturalne...
Piszemy, a ja staram się wyciągnąć od niego pytanie, aby móc na nie odpowiedzieć, aby on myslał, postarał się i po prostu sobie mnie wziął...

Wiem jak to brzmi.

Nie doczekałam się w końcu, jesli jestescie ciekawe.

Wcale mu sie nie dziwie kto chciałby obdarzyć tym takie cos jak ja?

No nikt.

Ale czm on?

O co mi KURWA chodzi?




Jadłospis:
sniadanie: 2 kromki chleba lnianego z dżemem, danio
obiad: polędwiczka pieczona, szpinak
pokusa: kawałek ciasta czekoladowego !!!!!!! ze 400kcal
SUMA: 1006kcal/1000

Nie wiem czy dokładnie tyle tych kcal było.

No i co ja mam niby ze sobą zrobić?






  • awatar maya .: ra na jakis czas kawalek ciasta nie szkodzi misiu, nie przejmuj sie po prostu idz dalej :*
  • awatar kossmess: Ej. Spokojnie. Ty tylko jeden kawałek. Pomysł sobie jaka jesteś silna, że nie rzuciłaś się na więcej tylko ten jeden kawałek. :-* Chciałabym Ci doradzić w sprawie tego chłopaka, ale po prostu nie umiem -,-
  • awatar monkeyslut: Zerwałam z moim chłopakiem dwa razy. Potem nagle coś mi odwaliło i starałam się o niego przez miesiąc. Wróciliśmy do siebie. I jesteśmy razem już prawie rok. Uwierz mi-czasami warto. Co do ciasta-mimo wszystko nie zawaliłaś, ledwie co przekroczyłaś limit, nie bądź dla siebie zbyt surowa,ale mimo wszystko postaraj się już nie zawalać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
1 dzień bez zawalania
0 dzień bez słodyczy
9 dni do urodzin
62 dni do przerwy świątecznej
90 dni do ferii
251 dni do wakacji

Cześć słoneczka
Dlaczego tak zaczęłam ten wpis? Widziałam, że wiele z was robi to w podobny sposób i również zapragnęłam odliczać Ilość dni bez zawalania i bez słodyczy to chyba oczywiste... Dlaczego do urodzin? Ponieważ z każdym dniem coraz bardziej zbliżam się do pełnoletności, co za tym idzie do późniejszej samodzielności i prowadzeniu dorosłego, SWOJEGO, własnego życia, o czym mażę od kiedy jako mała dziewczynka dostałam pierwszy domek dla lalek Do owej pełnoletności zostało mi niestety aż 740dni (2016r ma 366dni) Proces odliczania byłby niezwykle żmudny, wiec jako że do 16 zostało mi 9 dni to ....
Przerwa świąteczna poza samymi świętami, które UWIELBIAM, tak jak ferie i wakacje to dni wolne, a ja jestem ich niezwykle spragniona

Do rzeczy !
Dzisiejszy jadłospis:
śniadanie: 2 małe kromki chleba z lnem
(plaster szynki,pomidor)
obiad: zupka grzybowa
kolacja: 2 łyżki sałatki jarzynowej, 2 małe kromki chleba
pokusa: pączek (szklanka mleka 1,5%)
SUMA: 982/1000kcal

Zmieściłam się ale nie wiem czy dobrze się z tym czuję...
Zazwyczaj kiedy już stwierdzam, że się odchudzam to do 500 max. Ostatnio wpadałam w panikę kiedy widziałam 3 z przodu musiało być 200 - ileś. No ale nie chcę napadu. Poza tym dietę trzeba wprowadzać powoli, a nie od razu rzucać organizm na gorącą wodę. Będzie dobrze prawda?

Niewiarygodne ale zabrałam się dziś za lekcje punkt 13, a skończyłam o 22! Z przerwą jedynie na kąpiel! A jeszcze lepsze jest to, że większość czasu zajął mi polski, a i tak go jeszcze nie skończyłam. MASAKRA.

Zainspirowana jedną z was coraz bardziej zastanawiam się nad HSGD Co myślicie?


Nie rozumiem dlaczego nagle nie mogę dodać żadnego zdjęcia. Wcześniej nie było z tym problemu a teraz cały zcas wyskakuje : " błąd dodawania pliku. spróbuj ponownie później" i to już 2 dzień z kolei. Denerwuje mnie to po znalazłam przeslicze motywacje. No ale cóż, trudno.

Trzymajcie się cieplutko moje kruszynki
  • awatar kossmess: Wszyscy tak narzekają na szkole, a ja wręcz nie mogę się jej doczekać! Mam już dość praktyk -,-
  • awatar kossmess: Dobrze. Jedź więcej. Po kilku dniach się przyzwyczaić a i tak będziesz chudła :-)
  • awatar ☆Catherine Melodrama★: Ty też na pewno masz kogoś bliskiego. Rodzina też się liczy, pamiętaj. A co do chłopaka, na pewno znajdziesz kogoś takiego i to niebawem, po prostu musisz w to bardzo wierzyć i to samo do ciebie przyfrunie. Dziękuję za zrozumienie :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
No cóż. Koniec dnia, a ja co? Siedzę na fotelu i uzupełniam notatki. Niestety przekręciłam głowę w kierunku mojej szafy z ogromnym lustrem, co zobaczyłam? Naprawdę brzydką, blondwłosą, grubą swinie. Kurcze, wiecie, że nie mam w sobie ani jednej rzeczy jaka by mi się podobała? J nawet swoich dłoni nie lubię, nic ani skrawka ciała. Miało być dzis dobrze a wyszło jak zawsze.

Jadłospis:
płatki lniano-owsiane (2 łyżki, szklanka mleka)
granat
jajecznica, kromka chleba
2 garsci orzeszków ziemnych, jogurt
2 łyżki sałatki jarzynowej, 2 małe kromki chleba

No kurwa! Serio? Nic mi się nie może udać? No przynajmniej nie zjadłam nic słodkiego.

Jak mogę mówić, że już 8 dzień diety skoro prawie wszystkie dni są zawalone? Może powinnam zacząć od poniedziałku?

Nie! Kurwa mać! Nie ma od pon. Jest od teraz!
Wstanę jutro i bd 1 dzień bez słodyczy, 1 dzień bez zawalania

Muszę dać radę...
  • awatar Do It For Yourself. Only For Yourself...: Wcale nie ma tragedii z bilansem. Ja dzisiaj od rana chodzę co chwilę do lustra... i wszędzie widzę ten TŁUSZCZ. Chyba bycie świnią mam zakodowane w głowie. Dodawałam już na bloga zdjęcia nóg, brzucha... i cały czas widzę siebie jako tłuste, grube coś...
  • awatar • Slender be •: Mi sie bardzo podobaja swinki, ucze sie o nich ;D Udalo sie przeciez nie zjesc slodkiego :) dla mnie to mega kontrola.. Nie wazne czy 8 czy 10, to tylko cyferki.Wazne zeby sie nie poddawac!
  • awatar kossmess: Dlatego chcę chodzić tylko w sobotę. Niedziela byłaby poświęcona na naukę, zwłaszcza, że w soboty nigdy się nie uczę xd
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

8

Czesc

Choroba mnie dopadła. Zostałam dzis w domu bo po prostu nie mam nawet siły siedzieć

Dietowo ładnie bo zjadłam wczoraj tylko obiad.
Dzis jako, że jestem w domu z mamą musiałam zjesc tez sniadanie. (Kanapka) Zjem jeszcze obiad i koniec, ale cos zdrowego, chudego i małego.

Postanowiłam jesć do 1000 kcal. Wciąż jednak zastanawiam się czy nie zmniejszyć. No ale hasło brzmi : DO 1000kcal , a nie : 1000kcal, a to jest różnica

Dziwnie u mnie ostatnio. Nie chce mi się chodzić do szkoły, uczyć, nic.

Czuję się bardzo samotna... Myslałam, że w liceum będzie inaczej, że zawrę tu przyjaźnie na całe życie. Ok ja wiem, że chodzę do szkoły dopiero ok 1,5 miesiąca, jednak już jestem sobie w stanie wyobrazić kolejne 2 lata.
Moi znajomi, którzy poszli do innych szkół już zawarli przyjaźnie i dobrze się bawią. Ja jak zwykle mam problem. Wiem, że nie jestem w tym sama, bo wiem że inni mają tak samo, jednak czemu ja zawsze muszę być w tej gorszej grupie?

Chce mieć kogos! Tak ja wiem jak to brzmi. Żałosnie i desperacko. Ale taka jest prawda. Tęsknię za tym uczuciem, kiedy ktos jest przy tobie, kiedy wiesz, że zawsze możesz do tego kogos zadzwonić, bez względu na porę, kiedy ktos mówi, że cię kocha i całuje czule.
Ehhh zabrzmiałam okropnie.

Strasznie was przepraszam za te smęty.

Straciłam moją paczkę. Ona rozpadła się już całkowicie. Z jednym wgl już nie rozmawiam, nawet nie chce - wybrał swoją drogę. Z innym tez już wcale nie rozmawiam - jest obrażony i zły, ponieważ nie chciałam z nim być lub może nie chciałam jeszcze? No na pewno nie w tak szybkim czasie jak on tego oczekiwał, jednak traktowałam go jako prawdziwego przyjaciela, hmmm pod przykrywką mówienia o kims innym nazwał mnie zimną suką i wgl był bardzo niemiły w stosunku do mnie. Kolejny - mój były, który nigdy nie potrafił otworzyć się przede mną i dać tego czego potrzebowałam, utrzymuje z nim kontakt, jednak wciąż jest między nami jakies dziwne niedopowiedzenie. Ostatnio zaczął znów mówić mi miłe rzeczy i twierdzić, że nie potrafił mnie docenić kiedy bylismy razem oraz, że tego żałował i wydaje mi się, że próbował też ze mną flirtować.... Inna, tym razem przyjaciółka - ma na mnie wywalone. Rozumiem, że ma teraz duuuużo problemów, jednak nie odpisuje mi nawet na sms...
Kolejna - teoretycznie jest. Lecz ta 2 woli ode mnie tą pierwszą, mimo, że to z nia znam sie dłużej i zawsze przy niej byłam. No cóż... Traktuje mnie jako alternatywe. Milutko...

I tak o to teraz wygląda moja "paczka" - w rozsypce. Ale chyba już nie ma czego ratować...

Kurwa! Strasznie przepraszam, że wam to tutaj piszę. Bez sensu. Ale komus trzeba się wyżalić tak?
  • awatar nikifora: @Na pewno Ci się uda,'skoro ja mogłam,'to każdy może schudnac.
  • awatar cyanidee: 'Nie chce mi się chodzić do szkoły, uczyć, nic. ' ej, mam dokładnie to samo, najchetniej to ciągle bym spała.
  • awatar cyanidee: i ogromnie dziekuje za miłe słowa.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 

6

Coraz bardziej odlatuje...
 

 

5

Hej skarby moje.
Mama ma dzis urodziny.
Wiec... No cóż zjadłam dzis gotowaną nóżkę z kurczaka, kanapkę i .... 3 kawałki ciasta
Jutro już bd idealnie bo mam zamiar wyjsc z domu.
Nie wiem co pisać. Tak dziwnie jest ostatnio. Były chłopak...w sumie nie wiem o co chodzi. Wygląd, ludzie, ja. Ehhh. Na filozofii dowiedziałam się, że ponoć ludzie nie lubią lub boją się ludzi emocjonalnych...
Wolę chyba was poczytać niż sama pisać. Trzymajcie się cieplutko